Pokazywanie postów oznaczonych etykietą INDIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą INDIE. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

ŚWIĘTE KROWY

Witajcie,

nie tak dawno temu przeczytaliśmy na pewnym angielskim blogu podróżniczym, kilkadziesiąt porad dotyczących owocnej turystyki i zwiedzania jako takiego. Kilka z nich nas urzekło i z pewnością postaramy się je wdrożyć podczas kolejnej wyprawy. Dla potrzeb dzisiejszego wpisu, chcielibyśmy przytoczyć jedną z nich: nie mierz ludzi swoją miarą, zachowaj otwarty umysł. Brzmi bardzo poważnie, jednak sprowadza się do jednej podstawowej zasady: nie oceniaj. Z doświadczenia wiemy, iż bywa to niezwykle trudne, aczkolwiek praktycznie zawsze jest niezbędne do poprawnego zrozumienia danego kraju, lub przynajmniej pozwala nam uchronić się przed wyciąganiem niepoprawnych wniosków. Tyczy się to, rzecz chyba oczywista, postrzegania przez nas obcych kultur, religii, czy też obyczajów. Dla nas pewnym obowiązkiem po wizycie w Indiach, była próba chociaż delikatnego wyjaśnienia dwóch jakże popularnych mitów, funkcjonujących w polskiej mentalności. Przyjrzymy się dziś świętym krowom oraz wszędobylskiemu brudowi.

czwartek, 23 lipca 2015

POLSKA KROPLA W INDYJSKIM MORZU

Witajcie,

jest takie miejsce w Indiach, o którym mało kto wie, mało kto słyszał i które mało kto odwiedza. Aby do niego trafić należy udać się do stanu Orisa, zwanego też Orisha, a konkretnie do Puri. Miejscowość ta jest centrum kultu przepotężnego hinduskiego boga Dżaganata, jednak o nim wspomnimy kiedy indziej. Dzisiaj popełnimy słów kilka o niepozornym ośrodku na obrzeżach miasta, z dala od świątynnego zgiełku, gdzie znajduje się wioska, szkoła oraz manufaktura przeznaczona dla rodzin z całych Indii dotkniętych chorobą trądu. Powiemy o dziele wielkiego Polaka - księdza Mariana Żelazka.

niedziela, 19 lipca 2015

WARANASI - FOTORELACJA

Witamy,

dzisiaj bez słów. Przesyłamy zdjęcia z niesamowitego miasta jakim było dla nas Waranasi. Mamy nadzieję, że przypadną Wam do gustu!




wtorek, 7 lipca 2015

WIARA INDII - WARANASI

Witajcie,
długo rozmyślaliśmy jakim wstępem opatrzyć kwestię wiary w Indiach. Temat ten jest bowiem większy niż sam Ganges i długo trzeba by było szukać kolejnego kraju, który mógłby poszczycić się mianem ziemi ojczystej dla tak dużej liczby religii. Cywilizacja Zachodu traktuje hinduizm jako jeden wspólny twór, stosując przy tym olbrzymie uproszczenie (o czym kiedyś), oprócz tego mamy jeszcze buddyzm, sikhizm, dżinizm, głęboko wszczepiony islam i całą masę innych. Statystyka nie do końca obrazuje nam zasięg poszczególnych wyznań. Według jednego ze spisów, chrześcijanie stanowią 2,3% wszystkich Indusów. Mogłoby się wydawać iż jest to liczba nieznaczna, mało istotna. 2,3% oznacza blisko 30 milionów wyznawców. Mało? Dla porównania wyznawców hinduizmu jest ponad 800 milionów, a każdy z nich zgodzi się z pewnością w jednej kwestii. Najświętszym ze wszystkich możliwych miast świata jest Waranasi i to właśnie o nim dzisiaj słów kilka.

sobota, 27 czerwca 2015

W DRODZE PRZEZ INDIE CZ. II

Hej

ruszamy w dalszą podróż po Indiach, dzisiaj zgodnie z obietnicą, przyjrzymy się istnemu fenomenowi państwa przypraw - kolei. Jest to najpopularniejsza forma transportu masowego w kraju, swoją siecią połączeń sięga do najdalszych zakątków i prowincji oraz jest istnym wybawieniem dla turysty pragnącego pokonać olbrzymie dystanse za niewielkie pieniądze. Pociągi żyją swoim własnym życiem i zapewniają mnóstwo niezapomnianych wrażeń, można by o nich napisać osobną książkę - serio - my postaramy się tylko przybliżyć ogólny obraz fenomenu zwanego indyjską koleją.

poniedziałek, 15 czerwca 2015

W DRODZE PRZEZ INDIE CZ. I

Hej

Indie są idealnym planem filmowym dla każdego kto pragnąłby zrealizować tak zwany film drogi. Przejazd z jednej prowincji do drugiej spokojnie można przyrównać do przekroczenia granicy państwa we współczesnej Europie. Zmienia się język, pismo, kultura, a ludzie chodzą inaczej ubrani. Jeżeli pragniemy ujrzeć największe zmiany to najlepiej byłoby obrać kierunek północ - południe, bowiem im dalej w dół Indii się zagłębimy tym mniejszy wpływ na otaczającą nas kulturę mieliby muzułmanie. Z biegiem czasu zanikałaby tak dobrze znana nam symetria, ład i porządek, coraz trudniej byłoby nam odnaleźć elementy pokrewne naszej cywilizacji. W zamian dostawalibyśmy gwar, harmider i tylko z pozoru nieuporządkowaną paletę barw hinduizmu. Jednak o samej religii napiszemy kiedy indziej, poświęćmy chwilę uwagi metodom podróżowania w Indiach, w kraju posiadającym największą sieć kolejową świata.

czwartek, 11 czerwca 2015

INDIE OD KUCHNI (PLUS SŁUŻBA ZDROWIA).

Hej,

przez jakiś czas nie mogliśmy się zdecydować od czego zacząć temat Indii, gdzie rozpocząć, jakie miejsce opisać jako pierwsze. Znacie już historię naszego lądowania i pierwszych godzin w Nowym Delhi, mieliście okazje przeczytać relacje z Sunderbanów, jednak o samym wnętrzu, kulturze, ludziach Indii jeszcze nie wspominaliśmy. Dzisiaj poruszymy temat lekki, łatwy i przyjemny, na około którego urosła już tona legend i opowiadań. Porozmawiajmy o jedzeniu, o kuchni i o tym jak my poradziliśmy sobie z najpopularniejszym problemem podróżnika, a dotknął on nas na tyle mocno, że mogliśmy poznać również sposób działania indyjskiej służby zdrowia. Zapraszamy!
P.S. Przepraszamy za jakość zdjęć, większość była robiona telefonem komórkowym :)

niedziela, 24 maja 2015

SUNDERBANY, DZIKIE OBLICZE INDII.

Hej,
ostatnio pisaliśmy, że nasz tekst został wyróżniony w miesięczniku "Podróże", z racji że nie każdy ma ochotę kupować gazetę, czy też latać po sklepach, wrzucamy dzisiaj całość na naszego bloga. Zapraszamy do lektury!

***

Indie kojarzymy z kolorytem, różnorodnością oraz odmiennością. Nam zależało na ujrzeniu jednej z ostatnich enklaw dzikiej przyrody, miejsca gdzie wciąż można spotkać tygrysa. Wybraliśmy się na Sunderbany.
Wzrost gospodarczy i postępujące uprzemysłowienie Indii powodują zepchnięcie na co najmniej trzeci plan kwesti ochrony środowiska. Jeżeli Hindusi zanieczyszczają świętą Gangę, to nie ma co liczyć aby przejęli się losem zwierząt zamieszkujących ich jakże rozległy i malowniczy kraj. Na co dzień kojarzymy Indie z kolorytem, różnorodnością oraz odmiennością, jednak wszystko to zapewniają nam ludzie i szeroko pojęta kultura, którą stworzyli. Nam jednak zależało przede wszystkim na ujrzeniu jednej z ostatnich enklaw dzikiej przyrody, miejsca gdzie wciąż można spotkać tygrysa, wybraliśmy się na Sunderbany.
Park Narodowy Sunderbanów jest olbrzymim terenem zajętym praktycznie w całości przez gęste i trudnodostępne lasy namorzynowe, które pokrywają zdecydowaną większość ponad stu wysp wchodzących w skład całego obszaru. Najlepszym środkiem lokomocji pomiędzy wyspami są oczywiście łodzie, jedne większe inne mniejsze, do niedawna rzadkością były te posiadające silnik spalinowy. Nie powinno to zbytnio dziwić ponieważ zdecydowana większość osad ludzkich, znajdujących się na terenie Sunderbanów nie posiada dostępu do bieżącej wody, elektryczności czy też innych tego typu, wydawać by się mogło podstawowych, udogodnień. Na terenie parku od wieków rządziły zwierzęta, jednak odkąd z Kalkuty zaczęto organizować weekendowe wypady "w dzicz”, teren ten ulega powolnej komercjalizacji.

poniedziałek, 18 maja 2015

NAMASTE, CZYLI WITAMY PO HINDUSKU.

Hej,

Indie od wieków intrygują, zachwycają lecz również szokują podróżników z przeróżnych zakątków naszego globu. Są krajem, choć chyba lepiej powiedzieć kulturą, na temat której powstały niezliczone ilości książek, cytatów oraz przewodników i albumów. Są tematem, któremu wielu było w stanie poświęcić całe swoje życie. Są wreszcie miejscem, do którego od setek lat ciągną podróżnicy w poszukiwaniu prawdy, lecz również przygody. Indie jako temat są tak popularne, iż mogłoby się wydawać, że ciężko będzie napisać o nich coś nowego, oryginalnego, bądź odkrywczego. Przecież kraina, która była źródłem tysięcy natchnień powinna z biegiem czasu uchodzić za obiekt poznany. Nic bardziej mylnego. Każdy (dosłownie każdy) kto uda się w podróż do kraju hinduizmu, musi liczyć się z faktem iż dozna ciężkiego szoku kulturowego - obojętnie czy jest on Azjatą, czy też Europejczykiem. Indie wywołują skrajne emocje, można je nienawidzić i się ich brzydzić, lecz można również zakochać się w nich po uszy. Dla nas podróż od Delhi przez Waranasi do Kalkuty była największym doświadczeniem kulturowym w życiu i najlepszą lekcją tolerancji jaką tylko mogliśmy sobie wyobrazić. Postaramy się chociaż część wrażeń przekazać w nadchodzących wpisach. Zapraszamy!